Kulig myśliwski 16 luty 2008     


Czy jest możliwe zorganizowanie kuligu bez śniegu na trasie? Okazuje się, że dla chcącego nic trudnego. W końcu wystarczy odrobina wyobraźni i zamiast płóz można wykorzystać koła. Z takiego założenia wyszli także członkowie Działu Rekreacji Gminnego Ośrodka Kultury w Dobrzeniu Wielkim wraz z Sekcją Turystyki Rowerowej. Z propozycji udziału w takim kuligu skorzystało 56 osób.
Oczywiście jazda po drogach asfaltowych nie byłaby tak atrakcyjna, co przemierzanie leśnych ostępów. Dzięki współpracy z Kołem Łowieckim Nr 1 „Hubertus” z Opola, opracowano trasę wiodącą leśnymi duktami. Sama przejażdżka miała także cel edukacyjny. Kulig został bowiem pomyślany jako impreza rekreacyjno-edukacyjna, w czasie której będzie można nie tylko zażyć świeżego powietrza, ale także zapoznać się z tajnikami myślistwa. W ten sposób uczestnicy dowiedzieli się ciekawych informacji na temat lasu, zwierzyny oraz historii łowiectwa. Swoją wiedzą w tym zakresie podzielili się strażnik leśny Jerzy Bednarz oraz gospodarz łowiska Engelbert Słowik. Piękną tradycję sygnałów myśliwskich przybliżył wszystkim Patryk Bednarz.
Uczestnicy kuligu jadąc podwodami odwiedzili paśniki, gdzie mieli okazje dokarmić zwierzynę leśna i uzupełnić sól w lizawkach. Podkreślić należy, że ów kulig doszedł do skutku, dzięki wcześniej nawiązanym kontaktom między rowerzystami a myśliwymi. Latem ubiegłego roku członkowie Sekcji Rowerowej zebrali liściarkę dla zwierząt leśnych. W zamian Koło Łowieckie zafundowało podwody i ciepły posiłek uczestnikom kuligu, a Jan Góra własnym ciągnikiem obwoził ludzi po leśnych ścieżkach. Sobotnie popołudnie w lesie zakończyło wspólne ognisko, połączone z pieczeniem kiełbasek.